Dziewczyny O Nazarecie

 

Po ukończeniu IB w Nazarecie dostałam się na swój wymarzony kierunek French, Russian and European Union Studies na University of Edinburgh. Kameralne grupy przedmiotowe i rodzinna atmosfera Nazaretu ułatwiła mi skupienie się na celu jakim było dostanie się na jedną z najlepszych uczelni na świecie (17 miejsce wg QS World University Rankings). Dziś, jako absolwentka, z przyjemnością wracam do Nazaretu, nie tylko by swoim przykładem zachęcić dziewczyny do studiowania za granicą, ale także dlatego, że wiem że zawsze znajdzie się ktoś z kim będzie można poplotkować przy herbacie i powspominać licealne przygody.

Zosia Lutkiewicz, IB 2011

 

 

 

Spędziłam w Nazarecie 3 lata liceum. Teraz studiuję ukrainistykę na Uniwersytecie Warszawskim. Dla mnie Nazaret to miejsce, w którym po prostu można być dobrym i normalnym i nie mieć przez to problemów. Poza tym, można też tego dobra i normalności doświadczyć, nawet po ukończeniu szkoły. Wiem, że zawsze mogę tu wrócić i być serdecznie przyjętą. Ta szkoła przygarnia. Jeśli tu przyjdziesz, nauczysz się pracowitości i efektywnego wykorzystywania czasu. I odkryjesz, że "szkoła prowadzona przez zakonnice" jest... po prostu szkołą.

Iza Pawlak, Matura 2012

 

 

Gdybym miała wybierać liceum jeszcze raz, to ponownie wybrałabym Nazaret. Czas spędzony tu wspominam z nostalgią; wspaniałą atmosferę i nauczycieli. Znajomości zawarte tu bez wątpienia utrzymywać będę przez wiele lat. Program Matury Międzynarodowej w Nazarecie był najtrafniejszym wyborem i każdej młodej zdolnej osobie polecam tę niełatwą, ale satysfakcjonującą drogę.


Kasia Pogorzelska, IB 2012

 

 

Nazaret to dla mnie o wiele więcej niż szkoła. To dom, przyjaciele, poczucie bezpieczeństwa i najciekawsze wspomnienia. To lata, do których wracam z największym sentymentem. Tam nigdy nie byłam pozostawiona samej sobie. Zawsze znalazł się ktoś, kto miał czas i ochotę na rozmowę. Do tej pory mam wrażenie, że Szkoła Sióstr Nazaretanek znajduje się jakby poza czasem. Kiedy wszyscy naokoło dokądś pędzą, pożera ich stres i chęć zdobycia wszystkiego za wszelką cenę – Nazaret pozostaje cichy i harmonijny. Zawsze będzie mi się kojarzył z idealnym spokojem i poczuciem, że wszystko będzie dobrze. Te uczucia wracają do mnie ze zdwojoną siłą za każdym razem, kiedy mijam w tłumie jakąś siostrę zakonną – może to zabawne, ale tak mam :) I choć widzę ją pierwszy raz, wydaje mi się być znajomą, mam ochotę do niej podejść i porozmawiać. Spędziłam w Nazarecie prawie pięć lat i było to pięć najlepszych lat mojego życia.


Agata Kotlicka, Matura 2010